Enea Logistyka - geneza obecnej sytuacji

 Data publikacji: 29/10/2018

Pamiętamy czas, kiedy w sklepach Enea Logistyka (wtedy jeszcze pod nazwą BHU S.A.) ustawiały się kolejki. Był to efekt szerokiego asortymentu i atrakcyjnych cen. Dziś jest to tylko wspomnienie. Co się więc stało od tamtego czasu w naszej spółce logistyczno-zakupowej? Skąd histeryczny atak organizacji Synergia na jej nowe władze?

Powszechnie wiadomo, że ryba psuje się od głowy. A zaczęła się psuć mniej więcej od połowy roku 2009. Zmiany polityczne na poziomie krajowym pociągnęły za sobą zmiany osobowe w zarządzie Enea S.A., a potem także w Zarządzie Enea Logistyka. Nowy Zarząd skoncentrował się głównie na tym, żeby utworzyć dodatkowe dobrze płatne stanowiska dla ludzi powiązanych z ówczesnym obozem rządzącym. Zaczęło brakować zdrowej koncepcji na działalność spółki, ale i całej grupy kapitałowej. Zamiast poprawiać funkcjonowanie spółki zakupowej grupy wprowadzono anarchię pozwalając na dublowanie jej kompetencji w pozostałych spółkach. Tym samym spadła liczba usług świadczonych przez Enea Logistyka na rzecz innych spółek Enea. Dodatkowo lata 2009-2015 to czas zakupów asortymentu, który nosił znamiona „niesprzedawalnego”. Wygląda to tak, jakby spółka przejmowała na siebie kłopoty podmiotów niejasno powiązanych z ówczesnymi zarządami lub ich mocodawcami. Zaczęły tworzyć się „złogi magazynowe”, które ostatecznie musiały być wyprzedawane za bezcen tylko po to, żeby zwolnić miejsce w magazynach. Kolejki w punktach handlowych spółki przeszły do historii ze względu na ich prawie całkowitą utratę konkurencyjności na rynku artykułów elektrotechnicznych. Nie pomagały też spółce częste zmiany w składzie jej Zarządu, dodatkowo wzmacniając brak poczucia stabilności wśród załogi.

To wszystko odbijało się oczywiście na sytuacji pracowników spółki. Jej kłopoty finansowe rzutowały na brak premii, niski poziom podwyżek. Płace zwykłych pracowników nie tylko zaczęły mocno odbiegać od pensji innych pracowników GK Enea, ale inflacja spowodowała ich realny spadek. Nie dziwi więc, że pracownicy zaczęli szukać pomocy na zewnątrz. Pierwszym adresatem byli wybrani przez pracowników członkowie Rady Nadzorczej Enea S.A. Jeden z nich, Sławomir Brzeziński, nieformalny inicjator powstania organizacji Synergia, obecnie członek jej komisji rewizyjnej, raz nawet pojawił się na spotkaniu z pracownikami. Niestety, przekaz jaki został skierowany przez członka RN Enea S.A. Sławomira Brzezińskiego do pracowników Enea Logistyka można podsumować następująco: 

  • premia wam się nie należy, bo nie macie wyniku,
  • macie pecha, że pracujecie w Enea Logistyka”.

Informacja o przebiegu spotkania Sławomira Brzezińskiego z pracownikami po dotarciu do ówczesnego Zarządu spółki wywołała kpiny tegoż z inicjatorów tego wydarzenia. Wobec takiej postawy wybieranych przez pracowników członków RN Enea S.A., o których działaniach w sprawie pomocy spółce do dzisiaj nic nie wiadomo, pomimo intensywnych zabiegów nie udało się  niestety naszemu związkowi zawodowemu namówić władz GK Enea do sformułowania jasnej polityki dla spółki Enea Logistyka, jednoznacznie wyznaczającej jej rolę w GK Enea.

Dziś, kiedy spółka otrzymała nowy Zarząd podejmujący próbę uporządkowania spraw spółki, staje się on obiektem niewybrednego ataku organizacji Synergia. Standardowym działaniem naprawczym w sytuacji, w której znajduje się Enea Logistyka jest zatrudnienie osoby z zewnątrz, ze świeżym spojrzeniem na potrzebujący uzdrawiających zmian obszar. W tym przypadku jest to dział handlowy. Pomimo przeprowadzenia drobiazgowego procesu rekrutacyjnego także nowy dyrektor tego obszaru stał się obiektem niewybrednego ataku o charakterze oszczerstwa. Dostało się także nam, NSZZ „Solidarność”. Chyba za wsparcie dla wołających o pomoc pracowników spółki.

Cała sprawa ataku, poza wątkiem reakcji na porządkowanie spraw spółki, ma jeszcze inny kontekst. Otóż organizacja Synergia jakiś czas temu pozyskała w spółce jednego członka. Stało się to dzięki przeniesieniu na wakujące stanowisko kierownika Biura Zarządu Enea Logistyka dotychczasowego pracownika Departamentu Korporacyjnego Enea S.A., jednocześnie wiceprezesa bardzo wpływowego w mieście Poznań stowarzyszenia „Prawo do miasta” i jak się potem okazało, członka organizacji Synergia. Poprzedni prezes tej organizacji jest dyrektorem gabinetu Prezydenta Miasta Poznania Jacka Jaśkowiaka, obecna prezes stowarzyszenia uzyskała mandat radnego Rady Miasta Poznania, prawdopodobnie będzie Wiceprezydentem Miasta Poznania. Ostry atak organizacji Synergia na Zarząd Enea Logistyka nastąpił dzień działaniach, o których można sądzić, że zostały podjęte dla przesunięcia kierownika Biura Zarządu Enea Logistyka na inne, porównywalne stanowisko w spółce. Związane to może być z dużymi zastrzeżeniami do jego pracy.

Jeśli nasze spostrzeżenie co do ciągu przyczynowo skutkowego jest prawdziwe to nasuwają się bardzo nieciekawe wnioski: histeryczna reakcja organizacji Synergia z ostatnich dni, skierowana także w nasz związek zawodowy, nie ma nic wspólnego z troską o dobro pracowników Enea Logistyka. Co więcej, ma wyraźny posmak działań odwetowych i swoistego szantażu wymierzonego w zarząd Enea Logistyka oraz Enea S.A. dla ochrony partykularnych interesów organizacji Synergia w spółce. Dowodem na to jest całkowite pominięcie przyczyn obecnej nieciekawej sytuacji spółki: wieloletnich zaniedbań, braku jasnej i jednoznacznej koncepcji dla roli spółki Enea Logistyka w GK Enea oraz wysokich kosztów usług wspólnych w GK Enea.