Spotkanie w Enea S.A. Termin premii rocznej.

 Data publikacji: 17/01/2017

W dniu 16 stycznia 2017r odbyło się spotkanie, w którym uczestniczył wiceprezes Zarządu Enea S.A. ds. finansowych Mikołaj Franzkowiak oraz przedstawiciele działających w Enea S.A. związków zawodowych. Miało dotyczyć założeń budżetu Enea S.A. na rok 2017, związki zawodowe w szczególności spodziewały się informacji na temat perspektywy płacowej na bieżący rok.

Jeszcze przed spotkaniem zaznaczono, że nie są to negocjacje płacowe. I faktycznie, tematem było wszystko, poza perspektywą płacową na rok 2017. Nie padły żadne propozycje kwotowe czy procentowe. Właściwie spotkanie ze strony Zarządu Enea S.A. służyło chyba głównie przedstawieniu, jakie to ciężkie wyzwania czekają grupę w roku 2017 i przekonanie związków zawodowych, że wobec wielkości tych wyzwań nie mogą liczyć na zbyt wiele dla zwykłych pracowników Enea S.A. Dla zwykłych, ponieważ dla np. dyrektorów i dyrektorów pionów (szczególnie tych ostatnich namnożyło się w Enea S.A. w sposób nie do końca zrozumiały) zawsze kilkadziesiąt tysięcy nagrody "na głowę" za zrealizowanie "celów" rok w rok od latu paru się znajduje, w każdym bądź razie za rok 2016 się znalazło. Poza ZUZP i poza uzgodnieniami ze stroną społeczną. Nadmienić należy, że ta niesamowita szczodrość Zarządu Enea S.A. nie bierze pod uwagę nawet np. doprowadzenia do kryzysu szkoleniowego w Enea Operator. Za takie pieniądze można zrobić wszystko i napisać każdy, choćby najbardziej kłamliwy paszkwil...

No więc musimy borykać się z remontami linii kolejowych, remontować bloki energetyczne, przeżyć obniżenie taryfy G... Należy nadmienić, że do podobnej retoryki już zdążyliśmy się przyzwyczaić. Przed negocjacjami sytuacja GK Enea przedstawiana jest nam w barwach bliższych czerni, po negocjacjach okazuje się, że nasi managerowie to geniusze i złote dzieci i finanse GK Enea to marzenie inwestorów. Taka taktyka negocjacyjna, nawet to jesteśmy w stanie zrozumieć i uszanować. Problem w tym, że zdarzają się już sytuacje, kiedy pracownicy odchodzą, ponieważ otrzymują oferty pracy poza GK Enea, gdzie pensja netto ("na rękę") jest wyższa niż z łaską wypłacana w spółce GK Enea wysokość pensji liczona... brutto.

Poza tym spotkanie przebiegło już rytualnie, zgłoszono wciąż te same, wciąż nierozwiązane problemy w Enea Centrum. Rytualnie prawdopodobnie nie zrobi to żadnego wrażenia na Zarządzie Enea S.A. Wyrażone zostało niezadowolenie ze sposobu wdrożenia programu "Luka pokoleniowa", który został opracowany i ogłoszony bez żadnych konsultacji ze stroną społeczną.

Z ciekawszych akcentów należy na pewno odnotować "niezobowiązujące" zapytanie o stosunek do pomysłu rezygnacji z uprawnień zawartych w ZUZP Enea (wszystkich albo chociaż niektórych) w zamian za jakieś ulotne gratyfikacje finansowe dla pracowników. Pomysł ten, zaczerpnięty z historycznych działań zagranicznego właściciela w Elektrowni Połaniec, został jednoznacznie i stanowczo odrzucony przez stronę społeczną. Nasuwa się tutaj pytanie, czy pomysł ten ma związek z tym, że pewna organizacja z okolic zarządu Enea S.A., niezbyt liczna poza nią, koniecznie chce stać się stroną ZUZP Enea, obejmującego parę tysięcy pracowników? Do tego między innymi służą przecież żółte organizacje. Jak jest tak jest, a życie na pewno pokaże co i jak. Tymczasem mamy termin następnego spotkania, tym razem już naprawdę w sprawie polityki płacowej na rok 2017: 24 stycznia 2017 roku.

Czekamy niecierpliwie na to spotkanie oraz na premię roczną,
która ma być wypłacona w drugiej połowie lutego 2017.