Jak upadają organizacje?

 Data publikacji: 10/10/2017

W Enea S.A. konstytuuje się zarząd w nowym składzie. Mamy chwilę spokoju, więc możemy pozwolić sobie na chwilę refleksji. Zajmijmy się tematem: jak upadają organizacje?

Pewien konsultant biznesowy imieniem Jim Collins pokusił się swego czasu wraz ze swym zespołem o poszukanie różnic w działaniu pomiędzy organizacjami/przedsiębiorstwami, które upadły, w stosunku do tych, którym udało zachować się swą wielkość i nie upaść. Doprowadziło to do wyróżnienia poniżej wymienionych faz upadku organizacji.

Etap 1: Pycha

Niepohamowana pycha, której źródłem jest sukces. Niepohamowana arogancja, która pozwala nam lekceważyć misję i zapominać o korzeniach. Pozwala nie odnawiać misji na co dzień, z taką samą pasją, jak wtedy, kiedy zaczynaliśmy. Myślimy, że nasz sukces jest w stu procentach naszym dziełem. Uważamy, że nasze wspaniałe rezultaty są niezależne od tego, że Pan Los był dla nas łaskawy, że mieliśmy szczęście. Pycha, która pozwala nam wierzyć, że wszystkie nasze decyzje muszą być z gruntu dobre, bo są nasze.

Etap 2. Chciwość

Niepohamowana żądza zysku. Zachłanność. Mamy sukces. Możemy więcej, i więcej, i jeszcze więcej. Jesteśmy naprawdę dobrzy.

Etap 3. Zaprzeczanie ryzyku

Pycha i chciwość nakręcają nasze działania. Pojawiają się drobne sygnały, że coś działa nie tak. Tracimy członków, brakuje nowych wolontariuszy. Dochodzą do nas opinie, które nie do końca nam się podobają. Ignorujemy je. Posłańcy złych wiadomości nie są mile widziani. Krytyczne znaczenie ma jednak fakt, że zaprzeczamy wrogiej rzeczywistości. Kiedy wykształci się kultura zaprzeczania, to znajdujemy się w pełni na etapie trzecim. Z zewnątrz wyglądamy cały czas na „zdrowych”. Dzięki temu kultura zaprzeczania się wzmacnia.

Etap 4. Panika

Ryzyko, któremu zaprzeczaliśmy, spycha nas w przepaść. Panikujemy, kiedy już widać, że jest bardzo źle. Rozpaczliwe szukamy ratunku, jakiegoś złotego rozwiązania. Niestety, jeśli przyjdzie ono na tym etapie to tylko wydłuży agonię, cofniemy się do etapu 3 po to tylko, żeby po jakimś czasie, dłuższym lub krótszym, wrócić do etapu 4. Jedynym ratunkiem jest odrzucenie pychy i powrót do korzeni, które przyniosły nam sukces.

Etap 5. Kapitulacja

Roztrwoniliście wszystkie wasze dobra. Ludzi, wizerunek, pieniądze. Następuje kapitulacja i rezygnacja. Wszystkie drogi wyjścia są zamknięte i gra skończona. Młodość liderów przeminęła, a nie wykształcono nowych. Organizacja jest w miejscu, z którego nie ma już powrotu.

Los upadających organizacji nie jest wesoły, ale natura nie znosi próźni. Na gruzach całych cywilizacji wyrastały nie raz i nie dwa nowe, często wspanialsze. Tak samo bywa z organizacjami.

W następnym artykule zajmiemy się tą samą tematyką, ale tym razem w odniesieniu do przedsiębiorstw.

(na podstawie: HOW THE MIGHTY FALL, Refleksyjnie o zarządzaniu dobrami: Jak upadają organizacje?)